Skip to main content

Abu Dhabi vs. Dubaj

After 18 hours of sailing, we arrived in the capital of the United Arab Emirates. The weather was very windy, significantly cooler than in India, but of course, Pia didn't hesitate to jump into the pool with icy water (according to Dad's opinion). I must admit that I didn't dare to even dip my feet. The Germans, bravely occupying the sun loungers reserved early in the morning, wrapped in sweaters and jackets, were quite shocked, but well, Pia has her priorities. However, the water was cold enough that after 10 minutes, the little one decided to bid farewell to the pool and, slightly chilled, threw herself into the "ever-reliable comforter" that is a remedy for any discomfort.

After a short nap, we went for an evening trip to the capital of the UAE. The city made a very good impression on us, which was confirmed during a more thorough exploration the next day. Abu Dhabi is a beautifully located, spacious, and modern city - completely different from Dubai. It resembles a prestigious Western holiday resort. Clearly, the urban planners drew inspiration from the best features of Monte Carlo, Santa Barbara, and Geneva, and based on this mix, they created a friendly and relaxing space. While Dubai overwhelms and tires with its constant construction reminiscent of a Chinese metropolis, the capital of the Emirates attracts with a pleasant breeze of unobtrusive luxury.

Regardless of the nature of the trip, we would definitely choose Abu Dhabi. It's worth noting that Arab countries are much more family-friendly than countries in the "old continent." Here, you can always count on priority treatment and a great understanding for sometimes peculiar behavior of children.

The only drawback is the relatively high prices. Despite the absence of tax burdens, the cost of clothing is similar to our Polish prices. The only shopping we did was for adorable clothes for our little one. We managed to find some great deals at Mothercare (sadly, we realized that the offerings of this chain in Poland are extremely limited compared to what you can buy in the UAE) and at the crazy Desigual store. One could almost assume that our country receives the weakest designs that didn't find buyers in other markets. What a shame :(

The next and final destination during this trip was once again Dubai, from where we flew to Berlin early in the morning, eagerly anticipating our next adventure...



Po 18 godzinach żeglugi dotarliśmy do stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pogoda była bardzo wietrzna, zdecydowanie chłodnej niż w Indiach, ale oczywiście Pia nie omieszkała wskoczyć do basenu z lodowatą wodą (opinia Taty). Muszę się przyznać, że nie zdecydowałam się zamoczyć nawet stopy. Niemcy dzielnie okupujący zarezerwowane wcześnie rano leżaki, opatuleni w swetry i kurtki byli dość mocno zaszokowani ale cóż Pia ma swoje priorytety. Woda była jednak na tyle zimna, że Maleństwo po 10 minutach zdecydowało się pożegnać z basenikiem i lekko wychłodzona rzuciła się na „niezawodnego w każdej okazji cycucha”, który jest panaceum na wszelkie niedogodności. 




Po małej drzemce wybraliśmy się na wieczorny wypad do stolicy UAE. Miasto zrobiło na nas bardzo dobre wrażenie, które potwierdziło się podczas bardziej wnikliwego zwiedzania następnego dnia. Abu Dhabi jest pięknie zlokalizowanym, przestronnym i nowoczesnym miastem - całkowicie odmiennym od Dubaju. Przypomina prestiżowy, zachodni kurort wakacyjny. Ewidentnie urbaniści zaczerpnęli to co najlepsze w Monte Carlo, Santa Barbara i Genewie - na bazie tego miksu wykreowali przyjazną i relaksującą przestrzeń. O ile Dubaj przytłacza i męczy rozmachem permanentnej budowy w stylu chińskiej metropolii tak stolica Emiratów przyciąga przyjemną bryzą nienachalnego luksusu.








Bez względu na charakter wyjazdu z całą pewnością wybralibyśmy Abu Dhabi. Warto podkreślić również, że kraje arabskie są zdecydowanie bardziej przyjazne dla rodzin z dziećmi niż państwa ze „starego kontynentu”. Zawsze można liczyć tu na priorytetowe traktowanie oraz dużą wyrozumiałość dla czasami specyficznych zachowań dzieciaczków. 
Jedynym mankamentem są dość wysokie ceny. Pomimo braku obciążeń podatkowych koszty zakupu odzieży są zbliżone do naszych polskich. Jedyny shopping, który zrobiliśmy to śliczne ciuszki dla naszego Maleństwa. Udało nam się zdobyć na szalonej wyprzedaży w Mothercare (z przykrością stwierdziliśmy, że oferta tej sieci w Polsce jest niezwykle uboga w porównaniu do tego co można kupić w UAE) oraz w szalonym Desigual'u. Można wręcz przypuszczać, że do naszego kraju trafiają najsłabsza wzory, które nie znalazły nabywców na innych rynkach. Szkoda :( 


Kolejną i ostatnią podczas tej podróży destynacją był ponownie Dubaj, z którego wczesnym rankiem odlecieliśmy do Berlina - nie mogąc się już doczekać kolejnej przygody…



Comments

Popular posts from this blog

Nowy rok i kolejne trzy dni na statku w drodze do Bombaju (New Year's and another three days on the ship en route to Mumbai)

Po hucznej zabawie należy wypocząć. Tak też zrobiliśmy i pospaliśmy do południa. Na śniadanie zjedliśmy smakowity lunch, a o 16 wypłynęliśmy z Dubaju kierując się w stronę Zatoki Omańskiej i Morza Arabskiego. Pogoda nas rozpieszczała - było ciepło i słonecznie, ale dzięki dość silnym podmuchom wiatru absolutnie nie doskwierał upał. Robert szalał z Pią w dużym basenie ze świeżą, słoną wodą, która była na tyle rześka, że zdecydowana większość pasażerów nawet nie decydowała się zamoczyć stóp. Niemcy okupowali masowo sauny i jacuzzi, a my mieliśmy do własnej dyspozycji to co najlepsze.  Generalnie funkcjonowanie w kulturze niemieckiej jest umiarkowanie przyjemne, ale tworzy wiele ciekawych możliwości. W przeciwieństwie do chociażby Amerykanów nie ma tu specjalnych preferencji dla rodzin z dziećmi. Często można odczuć dezaprobatę i skutecznie kamuflowaną niechęć do maluszków. Towarzystwo jest sztywne i mało wylewne. Na szczęście Niemcy działają w oparciu o...

Umm Al Quwain

  In the Emirates, you can find many extraordinary places. One of them is the beaches of the smallest emirate, which has yet to be discovered by large crowds of tourists. Before that changes, it's worth visiting UAQ. W Emiratach można znaleźć wiele niezwykłych miejsce. Jednym z nich są plaże najmniejszego z emiratów, który wciąż jeszcze nie został odkryty przez szerokie rzesze turystów. Zanim tak się stanie warto odwiedzić UAQ.

Maledives - always the best place for birthsday celebration

I really love the Maldives; it's impossible to get bored there. I spend the whole day in the water. Plus, the food is fantastic, and the staff is very friendly. That's why my parents decided to take me to our favorite hotel, the Hilton, for my 11th birthday. It was wonderful as always. Bardzo lubię Malediwy; w tym miejscu po prostu nie można się nudzić. Cały dzień spędzam w wodzie. Do tego jedzenie jest fantastyczne, a obsługa bardzo miła. Dlatego rodzice zdecydowali się zabrać mnie na moje 11 urodziny do naszego ulubionego hotelu Hilton. Było jak zwykle cudownie.